Budżet to nie wszystko #1: kino akcji

ten wpis jest częścią 1 z 1 z serii budżet to nie wszystko
  • Budżet to nie wszystko #1: kino akcji

Wiadomo, że w dobrym kinie akcji chodzi właśnie o akcję. I chociaż budżet czasem nie pozwala na używanie prawdziwych granatów, to wiadomo, że liczą się chęci (a ten, co powiedział, że dobrymi chęciami wybrukowana jest droga do piekła - nie miał racji). Wiadomo przecież, że jeśli się chce, to niekoniecznie trzeba zrobić to idealnie, czego żywym obrazem są panowie na poniższym klipie.

Przejdźmy jednak do prawdziwych filmów. Nie ukrywajmy, że z hasłem “kino akcji” kojarzy nam się zwykle USA. Każdy z nas ma w głowie jakiś obraz stereotypowego filmu akcji (zwykle z aktorami typu Jean-Claude Van Damme, Steven Seagal czy inni). Niestety, oglądając filmy takie, jak ten, obraz ten ulega zniekształceniu.

 

Nie samą Ameryką jednak człowiek żyje. W np. Turcji również tworzy się fajne sceny walki.

 

Ale, ale - walka to nie tylko wojenne czy industrialne klimaty! Zawsze można dodać odrobinę fantastyki (choć wydaje się, że aby zrobić na nią miejsce, zabrano totalnie dynamikę).

 

Walka z ludźmi, walka z humanoidalnymi potworami z kosmosu to nie wszystko. Dzielnym bohaterom amerykańskiego kina przychodzi też walczyć z rekinami! Pozostaje jedynie pozazdrościć filmowym postaciom takiego arsenału, jak sprej na rekiny. (Swoją drogą, wiecie, jaki jest najlepszy sposób, aby podać go komuś na drabince helikopteru)?

Takie filmy to fajna sprawa. Można wiele się dowiedzieć o świecie. Gdyby Hubert Urbański zadał wam pytanie o milion pt. “jak rekiny reagują na sprej na rekiny” - będziecie znać odpowiedź.

Lista ta będzie ulegać powiększaniu, o czym informować będziemy w komentarzach, także warto dodać sobie feed rss komentarzy do czytnika, lub chociaż samą stronę do ulubionych - i czasem zerkać.

zakładki i udostępnianie:

Tags: ,

1
lubię

Leave a Reply